Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Znalazły go! wykrzyknął Ruth. Trzema wielkimi susami wylądował obok Jaxoma. Jaxom dosiadł go zanim zorientował się, co robi, a Ruth uniósł się tak szybko, że jeździec ledwie zdążył się przytrzymać. Inne smoki też natychmiast wystartowały. Jak strzała złożona z wielu ciał lecących tak blisko siebie, że wiele musiało zaczepiać się skrzydłami, jaszczurki wskazały południowo wschodni kierunek. Rozumiesz, co pokazują? spytał Jaxom Rutha. To niedaleko. Przekazują obraz wozu. Widać ślady. I Jaxom też je dojrzał, wyraźnie się odznaczały na świeżo zaoranych polach. Porywacze okazali spryt jadąc polami zamiast drogą, a wóz musiał być mały, bo inaczej nie mogliby poprowadzić go przez błotniste pola i skalny teren poza uprawami. Chwilę później jeźdźcy zobaczyli z grzbietów smoków pierwszego biegusa. Stał w błocie z rozstawionymi nogami i ciężko dyszał. Kopyta miał owinięte szmatami, żeby wyciszyć jego chód. O dziesięć minut lotu dalej, następne wyczerpane zwierzę, z bokami całymi w skaleczeniach wskazujących, jak je popędzano, leżało na ziemi wydając ostatnie tchnienie. Ruth, powiedz innym, żeby kierowali się na wybrzeże. Niech kilku jeźdźców szybko leci do przodu. Ale smocze skrzydła są szybsze niż najbardziej rączy biegus, nawet taki, który ma przewagę sześciu godzin

(Reklama: )
