Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Większość odsypiała harce ostatniej nocy. Ani jeden wóz nie wyjechał bez przeszukania powiedziała Sharra Jaxomowi, kiedy wrócił. To był pomysł Piemura. Bardzo dobrze przyznał Jaxom, z wdzięcznością biorąc z jej rąk kubek klahu. Na drogach nic nie zauważyliśmy, chociaż udałem się aż do Lodowego Jeziora, a Ruth obserwował uważnie lasy. Zobaczył, że ktoś narzucił koc na ramiona zmarłego. Piemur i Jancis siedzieli obok, jak gdyby strzegąc snu swojego mistrza. Naszym zdaniem lepiej udawać, że to Mistrz Robinton mruknęła Sharra. Sebell i Menolly wiedzą, oczywiście, i jej dziesięć jaszczurek szukało przez całą noc. Sebell wrócił do Cechu Harfiarzy, żeby zaalarmować wszystkich. Słyszałeś bębny? Trudno ich nie słyszeć skrzywiła się. Asgenar i Larad znają kody harfiarzy i już rozmawiali o ataku na Bitrę. Porywacze nie są aż tak głupi, żeby właśnie tam przetrzymywać Robintona. Sigomal ma swój rozum. Wie, że to będzie pierwsze miejsce, o którym pomyślimy. To samo powiedział im Lytol, ale oni czują się parszywie, gdyż pierwsi usłyszeli pogłoski o zamiarze porwania Robintona. Larad mówi, że powinien był od razu skonfrontować się z Sigomalem i zażądać, żeby zarzucił tak wstrętny plan. To by nic nie dało powiedział Jaxom ze zmęczeniem

(Reklama: )
